Idealne życie

 

Widzisz na fejsie zdjęcie uśmiechniętej dziewczynki. Dziewczynka na zdjęciu wygląda na małego aniołka.  Dajesz lajka, bo przecież jest taka słodka, taka urocza, może nawet napiszesz komentarz „Jaka urocza, istny aniołek”.

Zaraz potem towarzyszy Ci obraz idealnego dziecka. Pogodnego, zdyscyplinowanego, uroczego małego szkraba. Zaczynasz porównywać siedzące obok siebie dziecko, które właśnie daje Ci w kość. Taka blogerka to ma dobrze, wszystko wychodzi jej super i do tego ma takie cudowne dzieci, moje w życiu nie dałby sobie zrobić takich zdjęć. Ta dziewczynka musi być niesamowicie grzeczna.

Taaa! Nie masz wrażenia, że czasami tworzymy sobie idealny obraz innych ludzi?!

Przecież ja wcale nie mam lepiej od Ciebie. Moje dzieci nie są idealnymi maluchami, bez krzyków, awantur, buntu, łez, śmiechu czy złości. Po jednym zdjęciu oceniamy i idealizujemy innych. Szukamy niedoskonałości w sobie, w swoim wychowaniu, w swojej nieporadności. Przecież ja też miewam gorsze dni, moje dzieci też dają mi w kość.

Ba! Moje dzieci są takie same jak wszystkie. Każdego poranka walczę z córką o to aby się ubrała, każdego dnia po tysiąc razy powtarzam sprzątnij zabawki jeśli się nimi nie bawisz. Każdego dnia mierze się z humorkami, fochami i łzami. Nie jestem idealna matką. Nie mam idealnych dzieci. Jesteśmy normalną rodziną. Popełniam błędy, złoszczę się, krzyczę, daję kary, ale także śmieje się i spędzam czas ze swoich dzieci.

Nie lubię idealizować innych i nie chciałabym abyś Ty tworzyła w swojej głowie idealny obraz mnie, chce abyś widziała we mnie swoje odbicie. Bywam tak samo zmęczona jak Ty, sfrustrowana i zła. Czasami patrzę na piękne zdjęcia u koleżanek na ich blogach.Widzę piękne wystylizowane maluchy i myślę sobie „WOW, jakie grzeczne dzieci”, ale tak naprawdę to my widzimy tylko kawałek tego prawdziwego życia. Pokazujemy wam na blogach tylko to co wzbudza pozytywne emocje, co jest piękne. To wcale nie oznacza, że u nas jest super słodko, wręcz przeciwnie mamy takie same problemy jak każda z was, ale pokazujemy na blogach tylko niewielki wycinek naszego życia.

 

Zapytasz mnie po co w takim razie pokazujesz tylko te piękne słodkie kady. Te uśmiechnięte dziecięce buzie. Przemyślane, być może wystylizowane kady.

Odpowiedź jest prosta. Bo bloguje. Nikt z was nie zajrzał by do mnie, nie zainteresowała się moim blogiem, gdybym nie pokazywała ładnych obrazów. Ile jest blogów na których są przypadkowe czasem brzydkie zdjęcia. Cała masa! Ludzie nie chcą oglądać brzydkich rzecz. Chcemy otaczać się tym co piękne. I tego się trzymajmy, ale pamiętaj nie idealizuj. Nigdzie nie jest pięknie i idealnie.

 

 

 

  • Piękne zdjęcia!
    Ja, czy to w życiu, czy w blogowaniu, wolę skupiać się zawsze na jasnych stronach, bo przeważnie świat jest taki, jak go tworzymy, więc lepiej wybierać jasne barwy :)

  • nie ma dzieci idealnych, ale wszystkie są doskonałe, bo nasze

    • Ania

      Zgadza się :)

  • naszebabelkowo.blogspot.com

    Zgadzam się, że warto zadbać o ładne zdjęcia i estetyczną oprawę bloga – ale przesłodzone, lukrowane macierzyństwo i nadmiernie wyidealizowane życie na niektórych stronach już po prostu mnie razi, śmieszy i chyba każdy rozsądny czytelnik zdaje sobie sprawę, że nie ma to nic wspólnego z autentycznością :)

    • Zdjęcia na blogu są bardzo ważne, ale nie należy idealizować swojego życia. Nigdzie nie jest słodko i cudownie.