Idealna beza

Jedni kochają bezy, inni je nienawidzą. Piersi nie wyobrażają sobie jak tamci drudzy mogą objeść się smakiem delikatnej, kruchej i słodkiej bezy. A Ci drudzy pukają się w czoło i pytają jak można jeść kurze białka z ogromna ilością cukru. Ja należę do gatunku tych pierwszych i właśnie nie jestem w stanie pojąć jak można żyć bez dobrej bezy. No właśnie- bez dobrej bezy nie da się żyć! Wiele osób zachwala się, że robi idealną bezę, ale jak dobrze wiemy często jest to czcze gadanie.

Nie będę owijała w bawełnę i przyznam się, że ja nie do końca potrafię przyrządzić idealną bezę, ale znam kogoś kto to potrafi. Tym kimś jest moja teściowa i chyba do końca życia będę się zachwycała jej bezą. Tak, tak dobrze przeczytaliście zachwycam się czymś co zrobiła teściowa :) A tak naprawdę to po czym poznać idealną bezę? Dla mnie to taka która jest niezwykle krucha i delikatnie słodka. Nie przepadam za bezą która posiada tzw. łezkę czyli ciągnący się, lepiący w środku glut, który oblepia nam zęby.

I tak oto moi drodzy moja teściowa wiedziała jak skraść moje serce :) I oświadczam, że robi ona najlepszą bezę jaką w życiu jadłam. Ale hola hola, drogie Panie, zarówno teściowa jak i jej syn są już dawno zajęci, więc jedyne co mogę dla was zrobić to zdradzić wam przepis. Tylko ciiii zachowajcie ten przepis tylko dla siebie.

Składniki:

4 białka
200 g cukru
1 łyżeczka octu winnego
1 łyżeczka mąki ziemniaczanej

Przygotowanie:

Na początek rozgrzewamy piekarnik do 120 stopni góra dół. W między czasie ubijamy białka i stopniowo dodajemy po łyżce cukru i dalej ubijamy. Piana z białek musi być sztywna i błyszcząca, dopiero wtedy dodajemy łyżeczkę octu i dalej ubijamy. Następnie dodajemy łyżeczkę mąki ziemniaczanej i dalej ubijamy. Na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia, szpatułką formujemy okręgi z piany (mi z tej ilości wychodzi około 10-12 okręgów). Blaszkę wstawiamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy przez około 40 minut. Następnie zmniejszamy temperaturę do 100 stopni i suszymy bezę około 80-90 minut. Po tym czasie sprawdzamy czy bezy są wystarczająco suche. Często po wyłączeniu piekarnika pozostawiam je jeszcze w piekarniku, aby jeszcze bardziej się wysuszyły. Na koniec bezy podaję z ubitą śmietaną 30% i owocami.

 

 

 

 

  • Uwielbiam bezy! Ale jeszcze nie odważyłam się jej zrobić :)

  • Jeszcze jakoś nigdy nie robiłam bezy :)

  • Jestem po pieczeniu jednej bezy. Trochę nie doczytałam, że ona musi się suszyć. Więc miałam lekko brązową bezę, którą i tak ze smakiem wszyscy zjedli ;)

  • Wygląda imponująco!

  • Magdalena Nigborowicz

    wygląda cudownie – ja jeszcze nie miałam odwagi robić… Zawsze wydaje mi sie skomplikowana a tu proszę 4 składniki – może w końcu się skusze :)

    • Ja też długo się wzbraniałam, a to takie proste.